Sunday, May 06, 2001

nowy blog:))))))
zapraszam na adres martyyna.blog.pl

Monday, April 23, 2001

Nie chce mi siê ¿yæ!!!!!!!!!!!!
Mam wyrzuty sumienia, ¿e obarczam Miœka moimi problemami. Trafi³a mu siê kobieta i jej rodzinka, ¿e nie daj Bo¿e. Mam nadziejê, ¿e on mi to wszystko wybaczy, gdyby nie on...........

Sunday, April 22, 2001

Hej!
Dzieki za rade :) Hmmmm, ale wyobraz sobie, ze to nie jest takie proste. Ja nie mam normalniej rodziny, wiesz mama, tata i dzieci. Moi rodzice sie rozwiedli. Mieszkam z ojcem i jego siostra. Sama przyznasz, ze to nie jest normalne gdy rodzenstwo mieszka razem i zadne z nich nie ma oddzielnego osobistego zycia. Kiedys , dopoki nie zaczelam uprawiac sexu i wiazac sie z facetami, ten moj uklad rodzinny nie wydawal mi sie dziwny. Ale teraz kiedy jestem dorosla nie wyobrazam sobie mieszkac w przyszlosci z moja siostra i z nia wychowywac dzieci. Odnosnie calego mojego zycia, to zawsze ojciec z ciotka wiedza co jest dla mnie najlepsze. Chca dobierac mi chlopakow i znajomych, szkole tez oni mi wybrali i nigdy nie sluchali moich protestow, ze ja nie chce tam chodzic. Moja rodzinka kumpluje sie z Siostra Dyrektor, ktora dowodzi w tej calej szkole i glownie dzieki niej mam tak przesrane. Na poczatku tego roku, mimo iz ciezko pracowalam ona zapowiedziala mi, ze nie zdam matury bo ona mnie nie dopusci. Nie raz chcialam sie poddac, przestac wogole sie uczyc i probowac nadrobic zaleglosci. Kiedy opowiadalam w domu jaki ona ma do mnie stosunek ojciec mnie pocieszal , ale kiedy 10 minut pozniej ona do niego zadzwonila on uzadzal mi awanture, bo przeciez Siostra Dyrektor nie ma powodow by klamac, a ja tak. Nie wiem jaki Twoi rodzice mieli do Ciebie stosunek, ale przewaznie to jest tak ze rodzice stoja po stronie dziecka i raczej sluchaja jego niz obcych osob. U mnie zawsze bylo inaczej. Obcy ludzie byli bardziej wiarygodni niz ja. Teraz tez jest tak, ze dla nich najgorsza tragedia bedzie powiedziec znajomym o moich problemach w szkole. Zawsze chwalili sie, ze chodze do elitarnego l.o. , ze bylam we Francji, Londynie itd. A teraz co? Nie bedzie sie czym chwalic. A wszystko przez ich koneksje. Mnie siostra dyrektor wkopuje w coraz wieksze tarapaty. W ciagu jednego dnia kazala mi sie nauczyc 4 wiekow historii swiata tak by znac dokladne daty i wydazenia. Zalatwila mnie bez mydla, ale mojemu ojcu powtarza, ze ona robi wszystko by mnie jakos przeciagnac i zaliczyc. Zygac mi sie chce od tego wszstkiego. Z tych dwoch drog ja wybralabym CKU i zaliczanie historii, w ciagu pol roku mialabym mature, a przez nastepne pol roku uczylabym sie na egzaminy na studia, bo zeby zdac musialabym byc lepsza od wielu osob, ktore mialyby matury z lepszych szkol. Moj tato nie moze sie jednak pogodzic z ta mysla i wiem, ze to co dzialoby sie u mnie w domu doprowadzilo by mnie do zalamania nerwowego. Dlatego nie pozostaje mi nic innego jak tylko podpozadkowac sie i robic to co oni mi kaza. Zawsze tak bylo i zawsze tak bedzie. W moim domu panuje absolutyzm, wiec opcja omowienie problemu nie wchodzi w gre. Jedyna winna osoba tej calej sytuacji jestem ja, ja jestem niewdziecznym i wyrodnym dzieckiem. Nikt nie rozumie mojej sytuacji. W trakcie wczorajszego wykladu uslyszalam, ze Marcin mnie rzuci, bo rodzice zabronia mu zadawac sie ze mna, nikt mnie nie lubi bo moj wyglad i sposob bycia wzbudzaja w ludziach agresje, jestem durniem i nieukiem. Wiesz, gdyby nie przyjaciele ktorzy mnie otaczaja, gdyby nie troska Marcina juz dawno nie chodzilabym po tym swiecie. Wiem, ze samobojstwa popelniaja tylko slabi ludzie, ale kazdy z nas potrzebuje miec w kims oparcie, musi wiedziec ze jest ktos na kogo moze liczyc i przewaznie jest to rodzina. Ja moge liczyc na to, ze ojciec z ciotka podejma za mnie wszystkie decyzje i zaplanuja mi cale zycie, tak jak oni beda tego chcieli.-------- to mail, ktorego napisalam do pewnej dziewczyny, ale stwierdzilam, ze go nie wysle bo jest za bardzo osobisty. Dlatego wlasnie umieszczam go tu!
Z calego serca dziekuje Marysi, Kasce i Edzi, ktore nie zostawily mnie samej. Szkoda tylko, ze Edzka probowala podjac za mnie decyzje, ze nie umiala mnie zrozumiec, i ze po rozmowie z nia poczulam sie jak idiotka, bo uslyszalam, ze dla niej to bylby pryszcz, bo ona wszystko umie. Coz ze szczerego serca zycze Edzce powodzenia na maturze. Mam nadzieje, ze Siostra Dyrektor wyladuje sie juz calkowicie na mnie i nie obleje Edzki. Dziekuje tez Miskowi, mojej mamie i Renacie, ktorzy staja na glowie by jakos mi pomoc. Swoja droga to czy naprawde jestem taka okropna, czy naprawde wzbudzam agresje?

Thursday, April 19, 2001

hmmmmm trzy podrygi :)))))
[4/19/2001 6:46:10 AM | Martyna Romanska]
"Ostatnie podrygi zdech³ej ostrygi"- pod takim has³em spêdzam ju¿ drugi dzieñ. Prawda jest taka, ¿e nie ma mo¿liwoœci nauczenia siê 4 wieków historii œwiata w ci¹gu jednego dnia :((((((((( To przkre :((((((( Dziœ od 6 rano rozwi¹zuje testy, ale wiem ¿e to i tak nic nie da. Od momentu, w którym uœwiadomi³am sobie, ¿e przecie¿ istniej¹ inne szko³y i to nie koniec œwiata, poczu³am siê wolna. Zdajê sobie sprawê, ¿e schody dopiero siê zaczn¹. Jakby nie by³o czekaj¹ mnie ciê¿kie dni. Nie bêdzie ³atwo dogadaæ siê z rodzin¹, w koñcu zawiod³am ich. wiem jednak, ¿e chcê! Chcê z minuty na minutê coraz bardziej chcê zacz¹æ coœ od nowa. Zak³adaj¹c, ¿e jutro zaliczê ten test (myœlenie abstrakcyjne) i jakimœ cudem przepchn¹ mnie, to co dalej? Przepchna mnie przez maturê, ciocia wepchnie mnie na studia i do koñca zycia, bêde wszystko zawdziencza³a jej i jej uk³adom. Nie chcê! Chcê osi¹gn¹æ coœ sama, chcê sama dojœæ do matury i sama j¹ zdaæ. ( Wygl¹da na to, ¿e po wielu latach obudzi³y siê we mnie ambicje ). Dzieñ, w którym po¿egnam siê z t¹ szko³¹, bêdzie dniem szczêœliwym :)))))))))))))))))))
Mój ukochany wyjecha³ do Sopotu :((((((((( naszczêœcie wraca jutro wieczorem, a ca³¹ sobotê spêdzimy razem :)))))))))))))))


[4/19/2001 6:46:10 AM | Martyna Romanska]
"Ostatnie podrygi zdechlej ostrygi"- pod takim haslem spedzam juz drugi dzien. Prawda jest taka, ze nie ma mozliwosci nauczenia sie 4 wieków historii swiata w ciagu jednego dnia :((((((((( To przkre :((((((( Dzis od 6 rano rozwiazuje testy, ale wiem ze to i tak nic nie da. Od momentu, w którym uswiadomilam sobie, ze przeciez istnieja inne szkoly i to nie koniec swiata, poczulam sie wolna. Zdaje sobie sprawe, ze schody dopiero sie zaczna. Jakby nie bylo czekaja mnie ciezkie dni. Nie bedzie latwo dogadac sie z rodzina, w koncu zawiodlam ich. wiem jednak, ze chce! Chce z minuty na minute coraz bardziej chce zaczac cos od nowa. Zakladajac, ze jutro zalicze ten test (myslenie abstrakcyjne) i jakims cudem przepchna mnie, to co dalej? Przepchna mnie przez mature, ciocia wepchnie mnie na studia i do konca zycia, bede wszystko zawdzienczala jej i jej ukladom. Nie chce! Chce osiagnac cos sama, chce sama dojsc do matury i sama ja zdac. ( Wyglada na to, ze po wielu latach obudzily sie we mnie ambicje ). Dzien, w którym pozegnam sie z ta szkola, bedzie dniem szczesliwym :))
"Ostatnie podrygi zdech³ej ostrygi"- pod takim has³em spêdzam ju¿ drugi dzieñ. Prawda jest taka, ¿e nie ma mo¿liwoœci nauczenia siê 4 wieków historii œwiata w ci¹gu jednego dnia :((((((((( To przkre :((((((( Dziœ od 6 rano rozwi¹zuje testy, ale wiem ¿e to i tak nic nie da. Od momentu, w którym uœwiadomi³am sobie, ¿e przecie¿ istniej¹ inne szko³y i to nie koniec œwiata, poczu³am siê wolna. Zdajê sobie sprawê, ¿e schody dopiero siê zaczn¹. Jakby nie by³o czekaj¹ mnie ciê¿kie dni. Nie bêdzie ³atwo dogadaæ siê z rodzin¹, w koñcu zawiod³am ich. wiem jednak, ¿e chcê! Chcê z minuty na minutê coraz bardziej chcê zacz¹æ coœ od nowa. Zak³adaj¹c, ¿e jutro zaliczê ten test (myœlenie abstrakcyjne) i jakimœ cudem przepchn¹ mnie, to co dalej? Przepchna mnie przez maturê, ciocia wepchnie mnie na studia i do koñca zycia, bêde wszystko zawdziencza³a jej i jej uk³adom. Nie chcê! Chcê osi¹gn¹æ coœ sama, chcê sama dojœæ do matury i sama j¹ zdaæ. ( Wygl¹da na to, ¿e po wielu latach obudzi³y siê we mnie ambicje ). Dzieñ, w którym po¿egnam siê z t¹ szko³¹, bêdzie dniem szczêœliwym :)))))))))))))))))))

Mój ukochany wyjecha³ do Sopotu :((((((((( naszczêœcie wraca jutro wieczorem, a ca³¹ sobotê spêdzimy razem :)))))))))))))))

Wednesday, April 18, 2001

Hmmmm Œwiêta i po Œwiêtach. Tegoroczny zaj¹c by³ strasznym obrzartuchem :)))))

16 kwietnia najcudowniejsza w moim ¿yciu rocznica, z reszt¹ to pierwsza rocznica w moim ¿yciu :))))) Mam nadziejê, ¿e bêd¹ kolejne :))))))

Dziœ pewna zakonnica - siostra dyrektor zjeba³a mi ¿ycie i przekona³a, ¿e brak sexu lasuje mózg. Mia³am dziœ od dawna oczekiwan¹ drug¹ czêœæ komisa z historii.........Zjeba³am :((((((((((((((((((( Jestem pewna, ¿e gdyby nie obecnoœæ siostry dyektor zaliczy³abym, ale có¿.......ta suka jest przekonana, ¿e klasê bêdê powtarza³a w jej szkole, ale myli siê. Jak narazie nie rozmawia³am z rodzink¹, chyba wszycsy musz¹ och³on¹æ, ¿eby móc zastanowiæ siê co dalej. Jedno jest pewne chce skoñczyæ szko³ê, chcê mieæ maturê i chcê studiowaæ. Dziêki mojej g³upocie i opierdalaniu siê przez 3 lata, no i pomocy siostry dyrektor moje plany odsun¹ siê w czasie o rok, ale to nie oznacza, ¿e wszystko stracone. Co prawda w pierwszej chwili mia³am ochotê siê zabiæ, ale póŸniej dosz³am do wniosku, ¿e mo¿e dziêki temu rozpocznê nareszcie nowe ¿ycie. Mo¿e to ma jakiœ sens, mo¿e to nareszcie zmieni coœ w mojej rodzinie.............................

Dowiedzia³am siê dziœ od Kaœki Koz³owskiej, ¿e Cichy by³ tu na moim blogu. Podobno bardzo rozbawi³o go to co napisa³am o tym, ¿e chcia³abym siê z nim pogodziæ itd. Hmmmmmmmm.............wygl¹da na to,¿e Cichy jest wiêkszym idiot¹ ni¿ myœla³am, ¿e jest. Tajemnic¹ jest dla mnie s k¹d ten dupek wzi¹³ adres. Mo¿e ktoœ wie? Swoj¹ drog¹ to znów mnie rozczarowa³, bo ............a z reszt¹ "koniec", nie ma go!

Monday, April 09, 2001

Dawno nic tu nie pisa³am, ale jakoœ nie by³o czasu :((((((((((( I nic specjalnego siê nie dzia³o:(((((

Ta zabawe dosta³am od Mava i spodobala mi sie...
Zabawa nie powinna zajac dluzej niz 3 minuty. Czytaj "polecenia" i realizuj je PO KOLEI bez podgladania zadan ani odpowiedzi na koncu. Nie kantuj, tylko wpisuj to, co Ci przychodzi na mysl, bo inaczej, po co sie bawisz?Nie odwalaj tego byle jak, a sam zobaczysz, ze warto bylo. Moje zyczenie spelnilo sie, i to po krotkim czasie (?). Baw sie i... nie oszukuj w odpowiedziach. Zabawa ma mily i ciekawy koniec, wiec czytaj PO KOLEI i NIE DALEJ NIz PUNKT, KTORYM SIE AKTUALNIE ZAJMUJESZ.
Zobaczysz, ze bylo warto.
> ******************************
> a.. No to wez olowek (dlugopis) i kartke.
> b.. Kiedy bedziesz wyszukiwal imiona, szukaj wsrod ludzi, ktorych znasz
> -
> kieruj sie instynktem.
> c.. Przechodz zawsze do pierwszej nastepnej linijki - nigdy dalej,
> inaczej
> spaprzesz gre i stracisz przyjemnosc zabawy. O.K.? no to zaczynamy.
> ******************************
> a. Napisz na kartce liczby od 1 do 11 - po lewej stronie, od gory do
> dolu.
> b. Obok cyfr 1 i 2 napisz dowolne liczby.
> c. Obok cyfr 3 i 7 napisz imiona dwoch ludzi, o plci odmiennej niz
> Twoja.
> d. Nie patrz na koniec, bo sfalszujesz wyniki.
> e. Napisz dowolne imiona (przyjaciol lub rodziny) w pozycjach 4-tej,
> 5-tej i
> 6-tej.
> f. Obok numerów 8, 9, 10 i 11 wpisz po kolei cztery tytuly piosenek.
> g. Teraz pomysl sobie jakies zyczenie !!!
> h. A oto wyniki testu
> ************************
> a. musisz powiedziec o tehj grze tylu osoba jaka liczbe wpisales w
> pozycji 2
> b osoba w pozycji 3 to ta ktora kochasz
> c osoba z pozycji 7-mej jest Ci mila lecz nie mozesz byc z nia razem
> d osobe z pozycji 4-tej lubisz (doceniasz) najbardziej
> e osoba z pozycji 5 zna Cie najlepiej.
> f ten/ta spod 6 przynosi szczescie
> g piosenka z numeru 8 kojarzy Ci sie z osoba spod numeru 3
> h.piosenka z numeru 9 przez naczona jest dla osoby spod numeru 7
> i. piosenka z numeru 10 najlepiej opisuje Twoja osobe.
> j. piosenka z numeru 11najblizsza jest opisowi Twoich uczuc
> k.Wyslij ta zabawe do 10 nst. ludzi w przeciagu godziny od tegomomentu.
> Jezeli to zrobisz to Twoje marzenie sie spelni.
> Jezeli nie- to bedzie odwrotnie niz sobie zyczysz.

W piatek by³am na fantastycznym wernisa¿u RAZEM - W SZTUCE I ¯YCIU w galerii Zapiecek. Autorami wystawianych prac s¹ ludzie chorzy psychicznie. Ka¿da z prac, które znajdowa³y siê w ekspozycji by³a niesamowita. Obok ¿adnej z nich nie mo¿na przejœæ obojetnie. Fantastyczne by³o to, i¿ na wernisa¿u znaleŸli siê autorzy prac. Wiêkszoœæ z nich mo¿na by³o ³atwo zauwa¿yæ, ale nie budzili lêku (przynajmniej mojego). Na mnie zrobili piorunuj¹ce wra¿enie gdy oprowadzali ogl¹daj¹cych po wystawie pokazuj¹c swoje prace i opowiadaj¹c jak¹ technik¹ zosta³y wykonane i co przedstawiaj¹. Zadziwi³a mnie ich profesjonalnoœæ. Do tej pory wydawa³o mi siê, ¿e dla nich jest to tylko terapia, zajêcia plastyczne. Tymczasem wiêkszoœæ z nich na sta³e nosi przy sobie szkicownik i posiada ogromn¹ wiedzê teoretyczn¹. Pozytywne wra¿enie zrobi³a na mnie, z reszt¹ poraz kolejny, pani dyrektor Maria Pa³uba. Jej stosunek do tych ludzi jest niesamowity. Jest dla nich taka ciep³a, a oni j¹ uwielbiaj¹. To niesamowite. Wiêkszoœæ z tych ludzi ¿yje w zupe³nie innym œwiecie i z prezentowanych prac mo¿na wnioskowaæ, ¿e ich œwiat jest du¿o lepszy ni¿ nasz.

W sobotê by³am nareszcie na dzia³ce. Tak bardzo potrzebowa³am wyluzowania siê, spaceru po lesie itd. Tym razem w podró¿y na dzia³kê towarzyszy³ mi Misiek :)))))) O dziwo moja rodzinka nie zachowywa³a siê w stosunku do niego wrogo. W szoku by³am gdy ciocia zgodzi³a siê ¿eby Mis z nami pojecha³, a w jeszcze wiêkszym gdy tato nie zatrzyma³ siê na przystanku Transludów, tylko zabra³ nas samochodem do Warszawy :)))))) Najœmieszniejsze jest to, ¿e obydwie strony ( rodzinka i Miœiek) czu³y siê dziwnie (dziwnie nie znaczy ¿le). Dla wszystkich by³a to zupe³nie nowa sytuacja. Cieszê siê, ¿e np. dziœ ciocia rozmawia³a z Miœkiem przez telefon :))))))) To dla mnie niezwykle wa¿ne by moja rodzina akceptowa³a mê¿czyznê, którego kocham :))))))))))

Niedzielny poranek rozpocz¹³ siê od telefonu Tygryska, który by³ dla mnie du¿ym zaskoczeniem bo od jakiegoœ czasu nie mieliœmy kontaktu. Fajna rozmowa i zaproszenie ( z jego strony), które z przyjemnoœci¹ odrzuci³am:)))))))))
Kolejna rozmowa telefoniczna nale¿a³a do Miœka i ta niestety nie by³a przyjemna. Nasz zwi¹zek mia³ bardzo trudne pocz¹tki a w niedzielê okaza³ siê, ¿e teraz wcale nie jest ³atwiej. Hmmmm dzieli nas 8 lat ró¿nicy, mamy zupe³nie inne zainteresowania , ale kochamy siê i chcia³abym by ta mi³oœæ by³a najwa¿niejsza.
Dziwnym zbiegiem okolicznoœci w niedzielê znalaz³am w dawno nie odwiedzanej szufladzie dyskietkê, na której przed rokiem pisa³am do Miœka. By³o mi Ÿle, nie umia³am o tym rozmawiaæ, dlatego pisa³am o tym wiedz¹c, ¿e nigdy mu tego nie poka¿ê. 16 kwietnia minie rok odk¹d oficjalnie jesteœmy razem. Znaj¹c Miœka nie liczê na jakieœ specjalne œwiêto z tego powodu, choæ ja widzia³abym w tym dniu kolacjê przy œwiecach.....................Od k¹d jesteœmy razem s³yszê o romantyŸmie mojego mê¿czyzny......rocznica bêdzie szans¹ by móg³ siê nim wykazaæ:))))))))))
KOCHAM CIÊ MISIU !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!






Monday, April 02, 2001

Zasadniczo nie têskniê za swoim poprzednim wcieleniem, za zyciem jakie wiod³am, za tym jaka by³am durna i za zwi¹zkiem na odleg³oœæ. Ale wiecie za czym têsknie? Za muzyk¹ Webbera, za jego podk³adami, za wyczesanymi rymami Wiele CT. Szkoda, ¿e Edyta tak zjeba³a t¹ kacje z nimi, bo gdyby nie to, to pewnie nadal s³uchalabym nowych, zajebistych podk³adów Webbera. Oj EdŸka, EdŸka... :(
A wogóle to cholera znów mnie nasz³o na Szczecin. Chcê tam pojechaæ i zobaczyæ to miasto. Ciekawe czy mój policjant by siê ucieszy³ gdybym zadzwoni³a i powiedzia³a, ¿e jadê. Po tym jak go potraktowa³am to chyba nie mog³abym liczyæ na to, ¿e oprowadzi mnie po mieœcie :)))))))) No, ale có¿........."Policja zawsze i wszêdzie jebana bêdzie" !!!!!!
A wszystkich zainteresowanych wyjazdem do Szczecina (data do uzgodnienia, ale ja proponuje 28 kwietnia) prosze o kontakt. By³o by fajnie gdyby uda³o siê nam wyjechaæ wiêksz¹ grup¹. Mo¿e Misiek odnowi kontakty z "kole¿ankami" i ktoœ nas oprowadzi po tym mieœcie:)))))))))))

Wogóle to mam najcudownieszego faceta na œwiecie :)))))))))))) I kocham go do szaleñstwa:)))))))))))

Acha pozdrowienia dla Jabberka, który nie lubi mojej baterii w komórce:))))))))) Dziêki za mi³¹ rozmowê :)))))))))))