Wednesday, March 07, 2001

Hmmmmm chyba tak jak wszystkim do pisania potrzebna mi wena:))))))
Ogólnie w tym tygodniu by³y rekolekcje, ale ja ju¿ od dwóch dni nie by³am w szkole. Mia³am siê uczyæ ale....

Zapisalam siê na areobik:)))))) Po 15 minutach skakania pot zala³ mi oczy:)))))))) Jednak po godzinie czu³am siê œwietnie:)))))) Tego mi by³o trzeba:))))))) Dwa razy w tygodniu ostre pocenie:)))))))) Super:))))))) Cholernie siê tym cieszê:))))))))

Dziœ rano zamiast do szko³y pojecha³am do mojego Misiaczka, który akurat ma zwolnienie:))))))) By³o milusio:))))) Jego mama mia³a dziwn¹ minê gdy razem zamknêliœmy siê w ³azience, a on siê kompa³:)))))Hmmmmm jestem z nim ju¿ prawie rok, a spotykamy siê d³u¿ej. Chyba najwy¿sza pora ¿eby ju¿ siê do mnie przyzwyczai³a:))))) Z reszt¹ wie, ¿e on mieszka³ u mnie przez tydzieñ i chyba nie spodziewa siê, ¿e przez ten czas robiliœmy wycinanki:)))))))) Nie no ogólnie jego mam jest spoko, u mnie numer z wanna by nie przeszed³ nigdy w ¿yciu. Rozumiem, ¿e jego mama siê martwi. W koñcu mam dopiero 19 lat i jeszcze nie skoñczon¹ szko³ê:((((( No i te 8 lat ró¿nicy miêdzy nami.......Ona by chcia³a, ¿eby on ju¿ siê szykowa³ do za³o¿enia rodziny, a czy ja nadajê siê na ¿onê? Dziœ zareprezentowa³am swoje marzenia bycia kur¹ domow¹ i jego mama fundnê³a mi wyk³ad o niezale¿noœci:)))))))))))))))))))) To by³o coœ:))))))

Wieczorem byliœmy w teatrez na Sanatorium pod klepsydr¹. Sztuka by³a w bardzo dobrej obsadzie i by³a super, ale by³a bardzo trudna:) Ogólnie lubiê chodziæ do Teatru Studio. Widowania to perzede wszystkim m³odzie¿ i atmosfera jest fajna, a przedstawienia zajebiste:))))))

Zaczepi³ mnie dziœ na sieci kolega Adriana. Jak ³atwo siê domyœleæ wspomnienia umil¹ mi dzisiejsz¹ noc. I wyobraŸcie sobie, ¿e mówiê to bez sarkazmu:)))) Dziêki Miœkowi mój œwiat jest cudowny i nie zamieni³abym go za ¿adn¹ cenê:)))))) Pomyœla³am tylko, ¿e fajnie by³o by kiedyœ jeszcze z nim pogadaæ. W koñcu nasz zwi¹zek to by³o coœ.............hmmmmmmm by³ wyj¹tkowy:) Z pewnych wzglêdów akurat o nim nigdy nie zapomnê:))))))) Z reszt¹ Adrian by³ moim facetem, ale by³ te¿ moim przyjacielem. Przegada³am z nim tysi¹ce godzin i opowiada³am mu o wszystkim. Dzwoni³am do niego gdy tylko by³o mi Ÿle, smutno. Powierza³am mu ka¿d¹ myœl, ka¿d¹ tajemnicê. Zasadniczo sprawê z przyjaŸni¹ zawali³am sama. D³ugo nie mog³am siê pogodziæ z tym, ¿e ju¿ go nie ma, ¿e ju¿ mi nie mruczy itd. Wykrêci³am g³upie kacje, ale by³am m³oda a on by³ dla mnie wa¿ny. Wariowa³am z mi³oœci. Hmmmmmm .......Janek kiedyœ siê na mnie wkurzy³ i powiedzia³ "Przestañ ¿yæ przesz³osci¹, wpój¿ co dzieje siê tu i teraz"- to by³o m¹dre zdanie. Choæ by³am w tedy na niego z³a, to mia³ racjê. Du¿o czasu zajê³o mi uwolnienie siê do tego, ale w koñcu siê uda³o. ¯yjê tu i teraz. Do Adriana czujê sentymen i pewnie nigdy nie bêdzie mi zupe³nie obojêtny, bo wiele zmieni³ we mnie i moim ¿yciu. Chcia³abym mieæ z nim choæ minimalny kontakt, choæby rozmowê na sieci.

kbl powiedzia³ mi dziœ, ¿e to co piszê jest bardzo wci¹gaj¹ce:)))))))))))))))

Wczoraj zaliczy³am powrót do m³odoœci = przewróci³am siê:)))))))) Najsmieszniejsze jest to, ¿e przez ca³a zimê œmiga³am w butach na obcaœie poœniegu i lodzie, i nawet sie nie potknê³am. A gdy siê przewróci³am mia³am sportowe buty:)))))))))) Tak wiêc mam rozwalone kolano, zupe³nie jak w przedszkolu:)))))))))))))))) Wiem, ¿e to g³upie cieszyæ siê z tego ¿e siê przewróci³o, ale...........poczu³am siê m³odsza:))))))))

PS. Kocham Ciê Misiu!!!!!!!!!!!!

PS. 1. Jeœli kiedyœ wariowaliœcie z mi³oœci napiszcie o tym : marttyna@poczta.onet.pl

Sunday, March 04, 2001

Ostatnio tak jak Edzia nie mam weny na pisanie:((((((((((( Ogarn¹³ mnie marazm:((((((((( Dzieje siê coœ dziwnego i nie wiem co z tym zrobiæ:((((((((( Ostatnio nawet moje charmonijne ¿ycie jakoœ straci³o sens:(((( W pi¹tek zrobi³am przykroœæ Misiowi, ale ju¿ po prostu nie mog³am siê powstrzymaæ:((((((( Najgorsze jest to, ¿e nie wiem czemu to zrobi³am:((((( Nie umia³am odpowiedzieæ mu na ani jedno pytanie:((((((((((
Dziœ jest ju¿ lepiej, wszystko zaczyna wracaæ do normy:))))))

W œrodê zadzwoni³ do mnie Brzuch. Po raz pierwszy od dawna rozmawia³am z nim (prawie) normalnie, choæ bez w¹tpienia jest on dla mnie zagadk¹ przyrodnicz¹. Nie mogê zrozumieæ jak on mo¿e ¿yæ na takim marginesie. Jego dzieñ to ci¹g³e je¿d¿enie po znajomych sêpienie kasy, jedzenia i bluntów. Kiedyœ mia³am ochotê mu pomóc, ale teraz ju¿ siê podda³am. Jeœli postanowi coœ zrobiæ ze swoim ¿yciem to napewno znów bêdê gotowa mu pomóc. Narazie wolê trzymaæ siê z daleka.

Kochany Hapex z pewnoœci¹ ma talen do trafnych komentarzy:))))))))) "Ej ale ta twoja studnówka, to bêdzie w zakonie?":)))))))))))) "Zajrza³em na twojego bloga. To taki notatnik, co?":))))))))))) Hmmmmmmmm........no to muszê zanotowaæ, ¿e Hapcio dzwoni³ do mnie w czwartek i poprawi³ mi humor:)))))))))

Ostatnio spada na mnie ogromna odpowiedzialnoœæ, wychowanie mojej siostry. Zadanie nie jest proste, bo zasadniczo sama jestem jeszcze dzieckiem, poza tym nie mieszkam z ni¹, a wychowanie na odleg³oœæ jest bardzo trudne:(((((( Martwiê siê tym co siê z ni¹ dzieje i czujê siê cholernie bezradna:(((((( Przez t¹ maturê nie mam dla niej czasu:(((((((((( A moi rodzice? No có¿ mo¿e gdyby sami byli doroœli wiedzieli by co robiæ. Najbardziej interesuje ich wzajemna walka, a nie dobro Klementyny. Traktuj¹ j¹ jak przedmiot. krzywdz¹ j¹ chc¹c zrobiæ na z³oœæ sobie na wzajem. I co ja mam zrobiæ? Nie bardzo wiem jak do niej dotrzeæ, jak jej pomuc:(((((((((((((((((((((((To straszne mieæ œwiadomoœæ, ¿e tak naprawdê jest siê totalnie bezsilnym:(((((((((

Postanowi³am sobie, ¿e w tym tygodniu dokoñcze kurs na prawko jazdy:)))))) Czeka mnie kilka godzina na placu manewrowym, ale wiem, ¿e warto bo moja czerwona bryka rdzewieje:))

PS. Buziaczki dla mojego biednego zapracowanego Misia, którego bardzo mocno kocham i który ju¿ nied³ugo bêdzie siê pilnie uczy³:))))))))))))