Wrocil!!!!!!!!!!!!!!:)))))))))))))))))))))) nareszcie moj ukochany wrocil z Rzeszowa:)))))))))))) Dzieki Bogu skonczyl juz tam prace i raczej juz wiecej nie bedzie musial jechac :))))))))) Bylismy na spacerze wiec nareszcie moglam sie uspokoic i mocno do niego przytulic :)))))))))) Jutro zobaczymy sie dopiero wieczorem ale napewno cudownie spedzimy czas:))))))))) Tak sie ciesze, ze on juz jest w domu :)))))))))) Szkoda, ze nie zasne w jego ramionach ale i tak bede spala usmiechnieta i snila o jutrzejszym wieczorze :))))))))
Rozmawialam dzis z Kaska. Szkoda mi jej :( a tego kolesia chetnie bym objechala. Zeszlo sie dzis Kasce na wywody odnosnie Janka. Stwierdzila, ze nienawidzi go bo zniszczyl nasza przyjazn. Hmmmmmmm...........i tu sie z nia nie zgodze. Janek do niczego jej nie zmuszal. Nie musiala sie z nim spotykac, calowac itd. On nie zniszczyl naszej przyjazni to my bylysmy naiwne i dalysmy sie wciagnac w jego gierki. Same zniszczylysmy to wszystko. Choc ja czuje sie w tym wszystkim bardziej jako ofiara obiecych instynktow Kaski. Poznalam ich ufajac Kasce i wierzac, ze jest wyjatkowa i nie da sie nabrac na czary tego plastykowego czlowieczka. Pomylilam sie:((((( A gdy probowalam zmusic ja by wybrala miedzy nim, a mna powiedziala, ze nie moze dla mnie rezygnowac z siebie samej. To nie wina Janka, ze teraz jest miedzy nami taka przepasc, ktorej nie umiemy zalatac. To nie jego wina, ze Kaska mnie oklamywala :((((((((((( Ale to juz nie wazne, nie ma go w moim zyciu i w Kaski chyba tez nie, nie ma co rozpaczac nad rozlanym mlekiem. Ja jej wszystko wybaczylam, choc nie potrafie o tym zapomniec. Wspomnienia bola. Czemu?
Poza tym to Kaska postanowila popsuc mi przyjecie urodzinowe :(((((((( Mimo wielu zlych rzeczy, mimo tej przepasci i chlodu jakim czestuje mnie co dnia, jest dla mnie bardzo wazna i nie wyobrazam sobie mojego przyjecia bez niej :((((( Czemu ona to robi? Czemu za swoje smutki, dolki i porazki, karze wlasnie mnie? Co az tak zlego jej zrobilam?
Moim urodzinowym gosciom wydaje sie, ze zaprosilam ich na zwykla impreze polaczona ze swietowaniem moich urodzin. A to nie tak! Dla mnie to przyjecie jest bardzo wazne. Przede wszystkim dla tego, ze to pierwsze moje przyjecie urodzinowe z Miskiem. Poza tym dlatego, ze zaprosilam na nie ludzi, ktorzy sa bardzo wyjatkowi. Zajmuja wyjatkowe miejsce w moim sercu i sa dla mnie wazni. Np. Andrzej jest facetem, ktorego nie znam jakos wyjatkowo dobrze, ale jest strasznie kochany. S posrod #thaclanowego towazystwa jego wspominam najczulej. Sylwester Stalowy:)))))))))))))) Dzieki niemu czesto sie usmiechalam:))))))))))) No i ogolnie wszyscy goscie sa wazni i bardzo chcialabym, zeby zjawili sie wszyscy. Jak narazie tylko Kaska stroi fochy, ktorych nie rozumiem i ktore strasznie mnie bola :((((((((( Dzis juz czuje, ze ona zrobi wszystko by sie nie pojawic, a pozniej powie, ze mama jej zabronila:((((((((((((((( Czemu ona mi to robi?
Misiek wzial dzis ode mnie telefon do Kaski. Nie wiem po co mu, ale podalam go poniewaz mu ufam. Troche sie jednak boje z doswiadczenia mojego wynika, iz dawanie telefonu do Kaski badz Kasce raczej kiepsko sie dla mnie konczy. Wierze jednak, ze tym razem tak nie bedzie.
Dzis na sen kolejny cytat z "Poza cisza":
"Zakochaj sie, a kazdy wszedzie, wszystkie rzeczy, wszystkie slowa oznaczac beda "milosc". To samo dzieje sie, kiedy kogos utracisz."
PS do Misia, ktory przeczyta to dopiero jutro rano:
KOCHAM CIE!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!:))))))))))))))))))))))) ( wychodz szybko z pracy, bo czekam)
Rozmawialam dzis z Kaska. Szkoda mi jej :( a tego kolesia chetnie bym objechala. Zeszlo sie dzis Kasce na wywody odnosnie Janka. Stwierdzila, ze nienawidzi go bo zniszczyl nasza przyjazn. Hmmmmmmm...........i tu sie z nia nie zgodze. Janek do niczego jej nie zmuszal. Nie musiala sie z nim spotykac, calowac itd. On nie zniszczyl naszej przyjazni to my bylysmy naiwne i dalysmy sie wciagnac w jego gierki. Same zniszczylysmy to wszystko. Choc ja czuje sie w tym wszystkim bardziej jako ofiara obiecych instynktow Kaski. Poznalam ich ufajac Kasce i wierzac, ze jest wyjatkowa i nie da sie nabrac na czary tego plastykowego czlowieczka. Pomylilam sie:((((( A gdy probowalam zmusic ja by wybrala miedzy nim, a mna powiedziala, ze nie moze dla mnie rezygnowac z siebie samej. To nie wina Janka, ze teraz jest miedzy nami taka przepasc, ktorej nie umiemy zalatac. To nie jego wina, ze Kaska mnie oklamywala :((((((((((( Ale to juz nie wazne, nie ma go w moim zyciu i w Kaski chyba tez nie, nie ma co rozpaczac nad rozlanym mlekiem. Ja jej wszystko wybaczylam, choc nie potrafie o tym zapomniec. Wspomnienia bola. Czemu?
Poza tym to Kaska postanowila popsuc mi przyjecie urodzinowe :(((((((( Mimo wielu zlych rzeczy, mimo tej przepasci i chlodu jakim czestuje mnie co dnia, jest dla mnie bardzo wazna i nie wyobrazam sobie mojego przyjecia bez niej :((((( Czemu ona to robi? Czemu za swoje smutki, dolki i porazki, karze wlasnie mnie? Co az tak zlego jej zrobilam?
Moim urodzinowym gosciom wydaje sie, ze zaprosilam ich na zwykla impreze polaczona ze swietowaniem moich urodzin. A to nie tak! Dla mnie to przyjecie jest bardzo wazne. Przede wszystkim dla tego, ze to pierwsze moje przyjecie urodzinowe z Miskiem. Poza tym dlatego, ze zaprosilam na nie ludzi, ktorzy sa bardzo wyjatkowi. Zajmuja wyjatkowe miejsce w moim sercu i sa dla mnie wazni. Np. Andrzej jest facetem, ktorego nie znam jakos wyjatkowo dobrze, ale jest strasznie kochany. S posrod #thaclanowego towazystwa jego wspominam najczulej. Sylwester Stalowy:)))))))))))))) Dzieki niemu czesto sie usmiechalam:))))))))))) No i ogolnie wszyscy goscie sa wazni i bardzo chcialabym, zeby zjawili sie wszyscy. Jak narazie tylko Kaska stroi fochy, ktorych nie rozumiem i ktore strasznie mnie bola :((((((((( Dzis juz czuje, ze ona zrobi wszystko by sie nie pojawic, a pozniej powie, ze mama jej zabronila:((((((((((((((( Czemu ona mi to robi?
Misiek wzial dzis ode mnie telefon do Kaski. Nie wiem po co mu, ale podalam go poniewaz mu ufam. Troche sie jednak boje z doswiadczenia mojego wynika, iz dawanie telefonu do Kaski badz Kasce raczej kiepsko sie dla mnie konczy. Wierze jednak, ze tym razem tak nie bedzie.
Dzis na sen kolejny cytat z "Poza cisza":
"Zakochaj sie, a kazdy wszedzie, wszystkie rzeczy, wszystkie slowa oznaczac beda "milosc". To samo dzieje sie, kiedy kogos utracisz."
PS do Misia, ktory przeczyta to dopiero jutro rano:
KOCHAM CIE!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!:))))))))))))))))))))))) ( wychodz szybko z pracy, bo czekam)
