Misiaczek nadal jest daleko ode mnie:( Dzisiejszy dzien byl paskudny, wiec brakowalo mi go bardzo, bardzo mocno. Nie mialam sie dzis do kogo przytulic:( Dzis znow zapragnelam uwolnic sie od zycia. Wszystko przez siostre dyrektor, ktora dzis urzadzila mi awanture o nadal nie zaliczona historie. Stwierdzila, ze nie dopusci mnie do matury.......hmmmmmmmmmm..........Faktem jest, ze od poczatku roku szkolnego mam w planach zaliczyc sredniowiecze i jakos ciagle nie moge. Czesciowo to moja wina, czesciowo nie. W tym tygodniu zaistniala jednak sytuacja, w ktorej niestety nie uda mi sie zglosic do odpowiedzi:( Jutro musze zaliczyc chociaz kawalek ³aciny, poprawic matme i pojsc na korki z polskiego. W piatek mam zaliczyc geografie, 10 lekcji. No i niestety nie ma juz czasu na historie:((((((((( Kurde nie wiem........dzis w pewnej chwili stracilam nadzieje, ze zdam ta mature:( W tym momencie zapragnelam umrzec:((((((((((((( Wiem, ze to nie koniec swiata, niezdana matura, ale nie u mnie w domu. Nie cierpie tej swojej swietej szkoly od 1 klasy. Strach przed zmianami, nowym otoczeniem powstrzymywal mnie od zmiany szkoly no i rodzina, a teraz zaluje:( Z checia zdawalabym ta mature w innej szkole. Tato z ciocia pewnie nigdy sie na to nie zgodza, bo to elitarna szkola. Problem polega jednak na tym, ze ze swietnosci tej szkoly pozostala juz tylko nazwa.Wiekszosc nauczycieli nie reprezentuje zbyt duzego poziomu wiedzy, jak np, pan od angielskiego. Oceny dziewczym wiekszosc zdobyte sa przez lawirowanie , sciagi i blaganie o lepsze oceny. Tych ktore sie ucza jest juz naprawde nie wiele. Wkurza mnie ta szkola i panujace w niej zaklamanie!
Chwilke temu dzwonil Misiek:))))))))Biedactwo moje jest zmeczone:( Hmmmmmmm......gdybym to ja byla sama w zupelnie obcym miesci, nie znajac nikogo to czula bym sie maksymalnie samotna. On to wygnanie znosi jednak calkiem niezle i robi wszystko by jak najszybciej skonczyc prace i wrocic do mnie:)
Odpisalam wczoraj na tego e-maila od Tygryska. Napisalam dwa-trzy zdania. Wysylajac go bylam przekonana, ze on nie odpowie.......Dzis odebralam jego e-maila:) Tez doslownie kilka zdan. Jednak zdan, ktore spowoduja ze pewnie na nie odpowiem. Najlepsze jest jednak to, ze w sumie nie wiem czemu. Wszystkie te akcje nakreca we mnie jakas sila, cos bardzo silnego, nad czym trace kontrole. Dzis przewiduje juz jakie to wszystko bedzie mialo skutki..............
Dzis znow cytat z "Poza cisza":
"Niech ten rozdzial zakonczy sie smiercia i nadzieja, realna mozliwoscia szczescia"
Chwilke temu dzwonil Misiek:))))))))Biedactwo moje jest zmeczone:( Hmmmmmmm......gdybym to ja byla sama w zupelnie obcym miesci, nie znajac nikogo to czula bym sie maksymalnie samotna. On to wygnanie znosi jednak calkiem niezle i robi wszystko by jak najszybciej skonczyc prace i wrocic do mnie:)
Odpisalam wczoraj na tego e-maila od Tygryska. Napisalam dwa-trzy zdania. Wysylajac go bylam przekonana, ze on nie odpowie.......Dzis odebralam jego e-maila:) Tez doslownie kilka zdan. Jednak zdan, ktore spowoduja ze pewnie na nie odpowiem. Najlepsze jest jednak to, ze w sumie nie wiem czemu. Wszystkie te akcje nakreca we mnie jakas sila, cos bardzo silnego, nad czym trace kontrole. Dzis przewiduje juz jakie to wszystko bedzie mialo skutki..............
Dzis znow cytat z "Poza cisza":
"Niech ten rozdzial zakonczy sie smiercia i nadzieja, realna mozliwoscia szczescia"
