Kazdy z nas ma przynajmniej jedna taka rzecz, ktora umie robic bardzo dobrze. W moim przypadku jest to ranienie bliskiich mi osob:((((((( Moj ukochany Misiek przeczytal dzis mojego bloga. Nie bylo by w tym nic zlego gdyby nie te teksty na temat Tygryska, ktore tak bardzo go zabolaly:(((((((((((((((((( Hmmmmmmm..........nie cofne tego co napisalam, ale naprawde Tygrysek nie jest popwodem do zmartwien gdyz ja nadale wiem jak to sie skonczy........
Tygrysek dzwonil do mnie w zeszlym tygodniu. Gadalismy dosc dlugo, ale raczej nie byla to jakas przelomowa rozmowa. Dowiedzialam sie od niego, ze jestem skazona, skazona sposobem zycia jakie wiodlam. Hmmmmmm.......NIE PRAWDA!!!!!!!!!!!! Dzieki Miskowi wiem, ze tak nie jest. On nauczyl mnie wszystkiego od poczatku. Sprawil, ze uwiezylam w milosc i pokochalam go. To co robilam kiedys budzi we mnie odraze. Dlatego wlasnie, ze kocham Miska jak nikogo innego nie umialabym tak po prostu spotykac sie z Tygryskiem!!!!!!!! Piszac o tym, ze wiem jakie to bedzie mialo skutki mialam na mysli to, ze przekonam sie jak bardzo kocham Miska i Tygrysek znow zniknie z mojego zycia. Tysiace razy zapewnialam Miska jak bardzo sie zmienilam, jak wiele mi dal, a on nadal przejmuje sie takimi bzdurami. Nie cofne tego co zrobilam rok temu i nie wymaze tego na zawsze z pamieci, tak juz jest. Dlatego zawsze tacy ludzie jak Tygrysek czy Janek beda wywolywali u mnie przemyslenia i niekontrolowane uczucia. Nie znaczy to jednak, ze mam zamiar zrezygnowac z najpiekniejszego uczucia w moim zyciu.
W takich sytuacjach jak dzisiejsza czuje sie paskudnie. Misiek jest najcudowniejszym facetem na swiecie, a ja wypisuje te swoje glupoty i ranie go. Czasem mam wrazenie, ze on zasluguje na kogos lepszego niz ja.........
W nocy z piatku na sobote bylam na czuwaniu. Tak, tak to adoracja najswietszego sakramentu. No i ja tam bylam. Wiekszosc mojej klasy uwazala to za cos dziwnego. Jak to Martyna na czuwanie? Hmmmmmm.....nigdy nie wyparlam sie wiary w Boga, nigdy nie zrezygnowalam z bycia katoliczka. Jestem daleko od kosciola i Boga, ale nie az tak daleko by nie pojsc na czuwanie. Swoja droga bylo super:) Po raz pierwszy od 8 lat bylam u spodziedzi. Ksiadz byl bardzo fajny. Najcudowniej bylo jednak kiedy o 24:00 przyjechal Misiek i byl ze mna w tym wszystkim:)))))))))))
Najbardziej kocham Miska za to, iz jest przy mnie zawsze kiedy go potrzebuje. Przezywa ze mna wszystkie dobre i zle chwile. Tylko on potrafi mnie uspokoic. Wczoraj w nocy mialam przyplyw zlego nastroju, strachu przed matura itd. Wiedzialam, ze tylko jego glos i cieplutkie "kocham cie" sa w stanie utulic mnie do snu. Obudzialm go o 1:00, a on nawet nie byl na mnie zly. Ktory facet potrafil by tak jak on martwic sie o swoja dziewczyne, poswiecac jej tyle co on mnie?
Jakis czas temu non stop wysluchiwalam w domu, ze Misiek mi nic nie kupuje i ogolne narzekania na jego temat. Dzis wysluchuje , ze powinnam go doceniac i dbac o niego bo jest wyjatkowy. Wiem i strasznie mi przykro, ze nie potrafie byc taka jak powinnam,a jestem jedynie "taka jaka jestem"
Wyglada na to, ze nie pisalam jeszcze nic o moim przyjeciu urodzinowym:))))))) W zeszlym roku mialam 18. spedzilam ja jednak nie tak jak naprawde tego chcialam. zawsze marzylam o calonocnej imprezie w gronie znajomych. Wtym roku moje marzenie sie spelni:)))))))) Dzieki komu? Dzieki mojemu ukochanemu Miskowi:))))))))))))))))
zastanawialiscie sie kiedys czy mozna byc zazdrosnym o przeszlosc?
Ps. do Misia!!!!!
Kocham Cie i obiecuje, ze nie spotkam sie z Tygryskiem!!!!!!!!!!!!!!!!
Tygrysek dzwonil do mnie w zeszlym tygodniu. Gadalismy dosc dlugo, ale raczej nie byla to jakas przelomowa rozmowa. Dowiedzialam sie od niego, ze jestem skazona, skazona sposobem zycia jakie wiodlam. Hmmmmmm.......NIE PRAWDA!!!!!!!!!!!! Dzieki Miskowi wiem, ze tak nie jest. On nauczyl mnie wszystkiego od poczatku. Sprawil, ze uwiezylam w milosc i pokochalam go. To co robilam kiedys budzi we mnie odraze. Dlatego wlasnie, ze kocham Miska jak nikogo innego nie umialabym tak po prostu spotykac sie z Tygryskiem!!!!!!!! Piszac o tym, ze wiem jakie to bedzie mialo skutki mialam na mysli to, ze przekonam sie jak bardzo kocham Miska i Tygrysek znow zniknie z mojego zycia. Tysiace razy zapewnialam Miska jak bardzo sie zmienilam, jak wiele mi dal, a on nadal przejmuje sie takimi bzdurami. Nie cofne tego co zrobilam rok temu i nie wymaze tego na zawsze z pamieci, tak juz jest. Dlatego zawsze tacy ludzie jak Tygrysek czy Janek beda wywolywali u mnie przemyslenia i niekontrolowane uczucia. Nie znaczy to jednak, ze mam zamiar zrezygnowac z najpiekniejszego uczucia w moim zyciu.
W takich sytuacjach jak dzisiejsza czuje sie paskudnie. Misiek jest najcudowniejszym facetem na swiecie, a ja wypisuje te swoje glupoty i ranie go. Czasem mam wrazenie, ze on zasluguje na kogos lepszego niz ja.........
W nocy z piatku na sobote bylam na czuwaniu. Tak, tak to adoracja najswietszego sakramentu. No i ja tam bylam. Wiekszosc mojej klasy uwazala to za cos dziwnego. Jak to Martyna na czuwanie? Hmmmmmm.....nigdy nie wyparlam sie wiary w Boga, nigdy nie zrezygnowalam z bycia katoliczka. Jestem daleko od kosciola i Boga, ale nie az tak daleko by nie pojsc na czuwanie. Swoja droga bylo super:) Po raz pierwszy od 8 lat bylam u spodziedzi. Ksiadz byl bardzo fajny. Najcudowniej bylo jednak kiedy o 24:00 przyjechal Misiek i byl ze mna w tym wszystkim:)))))))))))
Najbardziej kocham Miska za to, iz jest przy mnie zawsze kiedy go potrzebuje. Przezywa ze mna wszystkie dobre i zle chwile. Tylko on potrafi mnie uspokoic. Wczoraj w nocy mialam przyplyw zlego nastroju, strachu przed matura itd. Wiedzialam, ze tylko jego glos i cieplutkie "kocham cie" sa w stanie utulic mnie do snu. Obudzialm go o 1:00, a on nawet nie byl na mnie zly. Ktory facet potrafil by tak jak on martwic sie o swoja dziewczyne, poswiecac jej tyle co on mnie?
Jakis czas temu non stop wysluchiwalam w domu, ze Misiek mi nic nie kupuje i ogolne narzekania na jego temat. Dzis wysluchuje , ze powinnam go doceniac i dbac o niego bo jest wyjatkowy. Wiem i strasznie mi przykro, ze nie potrafie byc taka jak powinnam,a jestem jedynie "taka jaka jestem"
Wyglada na to, ze nie pisalam jeszcze nic o moim przyjeciu urodzinowym:))))))) W zeszlym roku mialam 18. spedzilam ja jednak nie tak jak naprawde tego chcialam. zawsze marzylam o calonocnej imprezie w gronie znajomych. Wtym roku moje marzenie sie spelni:)))))))) Dzieki komu? Dzieki mojemu ukochanemu Miskowi:))))))))))))))))
zastanawialiscie sie kiedys czy mozna byc zazdrosnym o przeszlosc?
Ps. do Misia!!!!!
Kocham Cie i obiecuje, ze nie spotkam sie z Tygryskiem!!!!!!!!!!!!!!!!
