Wednesday, January 31, 2001

Edzia zaginela, nie pisze, nie dzwoni, nie ma jej. Ciekawa jestem czemu? Wyjechala? Siedzi w domu? Pogodzila sie z Danielem i wszystko wrocilo do normy??? Chcialabym wiedziec, ale jakos czuje ze nie powinnam do niej dzwonic.

Od wczoraj mam 19 lat, stara jestem:(((((((( Jaki byl ten wczorajszy dzien? Zaczal sie calkiem przyjemna jazda po miescie. Kocham prowadzic samochod:)))))) Pozniej czilowalam sobie w domu, nie robiac nic konkretnego. Ok. godziny 16:50 dopadl mnie dol:( Czemu? Bo caly swiat kreci sie wokol kasy:((((((Pieniadze, pieniadze i jeszcze raz pieniadze:((((( Juz dawno powiedzialam, ze ja tu nie pasuje, nie pasuje do swiata w ktorym zadzi kasa!!!!!!! Zalapalam takiego dola, ze siedzialam i plakalam. Ukojenia jak zwykle szukalam w wannie. zawsze gdy mam dola zamykam sie w lazience i biore goraca kapiel. Po wyjsciu bylo mi troszke lepiej, ale gdy probowalam oddac Miskowi kase znow sie poplakalam:((((( Jebane pieniadze!!!!!! Wolalabym nie miec kasy, mieszkac w lesie i wcinac jagody!
Dol mi minal gdy Misiek zaczal mnie przytulac i martwic sie moim zachowaniem:) Swoja droga dostalam od niego cudowny bukiet czerwonych roz:)))))))) lancuszek i branzoletke:))))))))))))) Teraz przez caly czas bede miala przy sobie cos co dostalam od niego:)))))) A bukiet ususze i zabiore na dzialke:)
Wieczorem wpadla ciocia z Olgierdem:) A Pozniej bylam w kinie na "Gra o milosc". Fil mi sie bardzo podobal. Misiek okreslil go: "film dla kobiet" i ja sie z tym zgadzam:) Prosta historia, naszczescie nie nudna. Film jednak bardziej nadaje sie do kina domowego.
Najfajniejsza czesc wieczoru zaczela sie o 23:40 i trwala do 1:20:)))))))))))) Bylo cudownie i mam nadzieje, ze naszemu widzowi tez sie podobalo:)))))

Wracajac jeszcze na chwilke do tematu imprezy to okazalo sie, ze Misiek czul sie nie potrzebny i wyobcowany w tym calym towarzystwie:(((((( Przykro mi choc nie spodziewalam sie, ze bedzie inaczej. Nie obrazajac nikogo, moi znajomi sa jeszcze bardzo mlodzi:))))))))) Najbardziej rozbawila mnie jednak zagrywka Krolika, Greka i Mikolaja, ktorzy stwierdzili ze Misiek ma cos do Greka i chce sie z nim bic:)))))))))))) Dzieki tym trzem kolesiom poczulam sie jak w 5 klasie podstawowki:))))))))))))) Oni wszyscy chyba zapomnieli, ze Misiek jest doroslym, pracujacym magistrem i juz od dawna nie wdaje sie w bojki z malolatami. Nie mowiac o tym, ze Grek raczej nie przezyl by tego starcia:))))) Naprawde to bylo niezle:)))))))))

Co do Kroliczka to mam taka opcje, ze jeszcze nie tak dawno byl dla mnie kims bardzo bliskim. A dzis? Dzis nic o nim nie wiem, a na icq mowi mi "to idz" :(((((( Hmmmmmm.....czasem bardzo za nim tesknie.

Na roznych blogach czytam, ze blog tego i tego ssie bo np. ma kiepskie tlo. Hmmmmm.......co jest najwazniejsze w blogu? Tlo? Grafika? Moim zdaniem najwazniejsza w blogu jest tresc. Co z tego, ze ktos ma fajny projekt skoro nic nie pisze albo tak nudzi jak np. Webber. Choc moze ja sie na tym nie znam. Ja nawet gdybym chciala to nie mam czasu na zajmowanie sie upiekrzaniem mojego bloga:( Szkoda:(

Byc moze za jakis czas nie bede juz mieszkala na tej paskudnej woli:)))))) Mojemu ojcu udalo sie zalatwic pewna stara sprawe i byc moze juz nie dlugo bede nalezala do bananowcow posiadajacych wlasny dom:))))))) dzieki Bogu nie bedzie to gdzies pod Warszawa a na bielanach, wiec calkiem spoko. Jak narazie wole jednak zbyt czesto o tym mowic i w ogole bo nie chcialabym, zeby cale te plany poszly sie jebac. Bylo by super gdybym nareszcie miala duzy pokoj z garderoba i lazienka, no i jeszcze jednego duzego psa:)

Serdeczne podziekowania dla mojej Gwiazdeczki Marysi, ktora jako jedyna (poza Miskiem) zlozyla mi zyczenia w dzien urodzin, mimo iz zrobila to juz w sobote razem z wreczaniem prezentu, ktory bardzo mi sie podobal:) Dziekuje Marysiu:))))))) Wracaj szybko, bo musi byc grane jakies piwko :)))))))))))))))

U mnie w domu panuje coraz wieksza akceptacja w stosunku do Miska:)))))) Dzis ciocia stwierdzila, ze bedzie mogl jechac z nami na dzialke:))))))))))) To wyroznienie bo jak do tej pory zaden z moich facetow nie byl tam milo widziany:)

Monday, January 29, 2001

Pamietacie to przyslowie: nie chwal dani przed zachodem slonca? Ja pamietam. W sobote okazalo sie, ze moje wychwalanie Daniela bylo przed wczesne. Zawsze wiedzialam, ze on dominuje nad Edzia, ze ona robi wszystko to co chce Daniel. Jednak to co Daniel zareprezentowal na mojej imprezie bylo szokujace:(((((((( Gdyby mnie ktos tak potraktowal to rzucilabym go na 100%. Nie wyobrazam sobie, zeby Misiek powiedzial do mnie "spierdalaj", albo zeby przystawial sie do mojej kolezanki, czy tez wychodzil trzaskajac drzwiami. Edyta nie rzuci Daniela, czemu? Bo mimo, iz byla na niego zla wybiegla za nim, bo razem wracali do domu, bo ona zrobi wszystko by usprawiedliwic go w swoich oczach, nie chce byc sama.Blad!!!!!!!!!!!!!!!! Ja, Kaska i Misiek uwazamy, ze Daniel nie jest odpowiednim facetem. Pewnie, ze zadne z nas nie ma zamiaru jej tego mowic, to w koncu jej zycie. Ja jestem jednak pewna, ze nie bede juz miala takiej ochoty na przebywanie w ich towazystwie jak kiedys, czemu? Bo za kazdym razem gdy on cos powie bede miala ochote go strzelic. Wiem, ze Edyta zawsze chciala miec faceta, ktory ja zdominuje ale czy zdominowac = nie szanowac?????
Poza zagraniami Daniela rozczarowalo mnie rowniez zachowanie mojego podobno przyjaciela, Marcina Cichego. Swoimi glupimi tekstami doprowadzil mnie do wscieklosci i nareszcie wygarnelam mu co o nim mysle. Swoim durnym zachowaniem postawil w dziwnej sytuacji mnie, Miska i swoja Anete. Przykro mi, ze skonczylo sie to tak jak sie skonczylo:(((((((((((((
Hmmmmmmmmm.........Krolik i jego Grek............To co pozostalo w pokoju po ich wyjsciu wolalo o pomste do nieba. 2 litrowy sok zostal naszprycowany niedopalkami, zawartosc popielniczki znalazla sie za kanapa itd. Czemu, czy Ci ludzie mieszkaja w smietnikach, czy tak daleko bylo do kubla na smieci?????????? Przykro mi, ze Krolik tak totalnie osral miejsce w ktorym sie znajdowal. To nie byl moj dom ale nie byl to tez kontener na smiecie. Byc moze u nich w domu takie zachowania sa na pozadku dziennym ale u mnie nie, wiec bylo mi przykro gdy rano zabralam sie do sprzatania.
Z jakiego powodu jeszcze bylo mi przykro??????? Tych powodow jest kilka i tym razem dotycza one najwazniejszej dla mnie osoby, Miska. Bylo mi przykro z powodu mojego tortu urodzinowego:(((((((( Gdybym wiedziala, ze tak bedzie wygladal kupilabym cos w cukierni. Z reszta moze to tylko ja mam mylne wyobrazenie o tortach, jestem rozpuszczona bo w pamieci mam widok tortow jakie robila mi na urodziny ciocia gdy jeszcze bylam mala. Taki kolorowy z ozdobami i cyferka na wieszchu. Nie wazne, wierze w to, ze Misiek sie staral i nie chcial mi zrobic przykrosci. Poza tym to jest mi przykro, ze tak swietnie dogadywal sie z Edyta. Wiekszosc wieczoru spedzil w jej towazystwie. Rozmawial z nia na moj temat:(((((((((((((((((((( Wiem, ze po alkoholu jestem smieszna, ale ja osobiscie jestem z siebie zadowolona. Kiedys po alkoholu wlaczala mi sie opcja na zabawe z jakims facetem tym razem nie mialam takiej akcji. Tym razem wlaczyla mi sie opcja "zbawiania swiata" :(((((((((((((((((((((((((((( Mimo wszystko jestem zadowolona, ze zamiast lizac sie z Mikolajem probowalam mu pomuc. Edyta wie jak bylo ze mna kiedys, wiec dziwie sie, ze tak bardzo smieszyla ja moje zachowanie:( A Misiek? Szkoda, ze czesciej byl ze mna Mikolaj niz on:((((((((
Co bylo mile na calej tej imprezie???????? Jestem szczesliwa, ze Kaska przyjechala:))))))))))) To bylo dla mnie takie wazne, dziekuje:)))))))) Ciesze sie bardzo, ze pojawil sie Hapex:))))))Mam nadzieje, ze za jakis czas znow sie spotkamy. Ogromna radoche sprawilo mi tez spotkanie z Marysia. Wygladala cudownie i byla cudowna:))))))))) Moze to jakies chore sklonnosci, ale kurde ona jest naprawde sliczna:))))Ma fantastyczny usmiech:))))))))) Milo bylo tez zobaczyc Marzenke. O niej nie moge jednak powiedziec, ze slicznie wyglada bo pozostalosci po anoreksji sa nadal bardzo widoczne, a jej nie jest z tym do twarzy.
Ogolnie dziekuje wszystkim, ze byli:) Szczegolne podziekowania dla Edyty za OGROMNY wklad pracy w cala ta impreze:)

Prawdziwe urodziny mam dopiero 30 stycznia. chcialabym, zeby ten dzien byl bardziej udany, bajkowy, magiczny, cudowny. Chcialabym spedzic go z Miskiem i chcialabym, zebysmy obydwoje mogli powiedziec, ze byl idealny:))))))) Poniewaz jednak dzis mam raczej kiepski humor to nie spodziewam sie zbyt wiele po jutrzejszym dniu. Pewnie bedzie to najzwyklejszy na swiecie dzien, taki dzien jak co dzien.

Ps.
Kocham Cie Misiu!!!!!!!!!!!